Obudziłam się w jakimś pomieszczeniu , poznałam że był to pokój Justina. Usiadłam przyciągając nogi do klatki i obejmując je rękoma. Wciąż byłam roztrzęsiona po wczorajszych wydarzeniach . Nie mogłam w to wszystko uwierzyć , chciałam wyciągnąć od Justina wszystko na temat rzeczy w jakie mój ojciec i ojciec Justina się wpakowali i oczywiście o śmierć mojego brata. Kiedy o tym pomyślałam przed moimi oczami pokazał się obraz mojego brata tego mężczyzny który go męczy podcina mu gardło a Justin stoi obok i się śmieje. Potrząsnęłam głową mając nadzieję że obraz zniknie. Po chwili przyszedł Justin z szklanką wody , postawił ją na szafce i usiadł na krańcu łóżka a ja odsunęłam się gwałtownie. Ale czy można mi się dziwić ?
- Proszę Lily - spuścił wzrok przeczesując swoje włosy ręką - Nie miałem wyjścia - spojrzał na mnie - Naprawdę myślałem że ten kutas ci nic nie zrobi wiem byłem głupi ale moje rodzeństwo - głos mu się załamał - Jaxon ma pięć lat a Jazzy sześć wiesz ? Nie mogłem pozwolić aby coś im się stało. Twój brat ... - przerwał - Nie mogłem nic zrobić szantażował mnie , po tym zdarzeniu mój ojciec wiedział że Bruno nie żartuje więc wyjechał , rozumiesz to ? - zakpił - Wyjechał żeby nic mu się nie stało , miał nas gdzieś . Nic go nie obchodziło. - w tym momencie zrobiło mi się go żal.
Przysunęłam się po woli i objęłam go
- Miał nas gdzieś - przytulił się do mnie kładąc głowę na ramieniu . Po chwili poczułam jak moja bluzka robi się mokra
- Już dobrze - pocieszałam go
- To ja powinienem to mówić - spojrzał na mnie - To ciebie prawie zabił ten dupek i to wszystko przeze mnie to wszystko kurwa moja wina - wstał ale chwyciłam go za rękę
- Justin to nie twoja wina zrozum , nic nie jest twoją winą. Robiłeś co mogłeś aby uratować siebie i swoją rodzinę , jestem pewna że każdy by tak postąpił - pociągnęłam go aby z powrotem usiadł
Byliśmy bardzo blisko siebie za blisko. Chciałam go pocałować potrzebowałam tego i jestem pewna że Justin czuł to samo bo wciąż patrzył to w moje oczy to na moje usta
- Pocałuj mnie - powiedziałam
Złączył nasze usta w delikatny pocałunek , jednak po chwili położyłam dłonie na jego policzkach pogłębiając pocałunek.Nasze usta idealnie do siebie pasowały. Chłopak nie był dłużny i po chwili przejechał językiem po mojej dolnej wardze prosząc o dostęp który chętnie udzieliłam. Wiedziałam że był wkurzony można to było też wyczuć po sile z jaką całował. Oderwaliśmy się na chwilę od siebie aby zaczerpnąć powietrza.
- Potrzebowałem tego - wyszeptał
- Ja też - musnęłam jeszcze delikatnie jego usta po czym się odsunęłam
- Co teraz ?
- O czym mówisz ?
- Będziesz dalej mieszkać z ojcem ? - najwyraźniej go to dziwiło
- A gdzie niby ? - nie miałam tutaj rodziny
- Jeśli chcesz możesz zamieszkać u mnie jestem pewien że Pattie nie będzie miała problemu - chwycił moją dłoń w geście pocieszenia
- Dziękuję ale ... - szczerze to nie miałam żadnego " ale " , bo co niby " ale mój ojciec mnie potrzebuje " , " ale będę tęsknić za ojcem " ? - Sama nie wiem
- Właśnie twój ojciec cię tylko wykorzystuje
- Justin ty nie rozumiesz , żeby zarabiać musiałam wykonywać jakąś prace - nie były to legalne prace - Nie chce was wplątywać w niebezpieczeństwo
- Czekaj jakie prace ?
- Nie mogę powiedzieć
- Mi możesz zaufać - spojrzał w moje oczy
- Musiałam kraść , sprzedawać narkotyki i jestem pewna że szybko z tego nie wyjdę nie wiesz jaki jest mój szef
- No to witaj w drużynie - co ? jak to witaj w drużynie ?
- O co ci chodzi ?
- Myślisz że jak zarabiam na dom ? - zakpił
- Myślałam że lepszymi sposobami na pewno legalnymi
W tej chwili dostałam sms i Justin tak samo , otworzyliśmy je i przeczytaliśmy na głos
- W tej chwili chcę was widzieć u siebie musicie wykonać małe zabójstwo...
________________________________________
I jak podoba się rozdział ? :)
Fajny, ale jakoś nie mam czegoś takiego, że nie mogę doczekać się następnego rozdziału i w ogóle.
OdpowiedzUsuńhttp://jestesmy-malarzami-wlasnego-zycia.blogspot.com/
Świetny, ciekawe kto to będzie. Wiele pytań mam w głowie odnośnie tego opowiadania, co będzie dalej? Proszę pisz...
OdpowiedzUsuńhttp://nigdynieprzestaneciekochac.blogspot.com/
Fajnee ! :)
OdpowiedzUsuńSuper daj następny ! :)
OdpowiedzUsuńSupeer nn ! <3
OdpowiedzUsuńFajny rozdział :) MEEEEGGAAA <3 Czekam na next ;)
OdpowiedzUsuń