- Ponieważ się boję - wydukałam
- Czego sie boisz ? - był wyraźnie ździwiony
- Mojego ojca - odparłam smutna
- Ale dlaczego boisz się własnego ojca ?
- Bo zawsze się na mnie wyżywa , bije mnie i zawsze jest piany - w moich oczach zebrały się łzy
- A twoja mama ?
- Nie żyje , zmarła gdy miałam dziewięć lat , od tamtej pory mój ojciec taki jest
- Tak mi przykro , a nie masz jakieś przyjaciółki , rodzeństwa ?
- Miałam brata ale zaginął rok temu - w tym momencie łzy spłynęły po moich policzkach.
- Ale jak to zaginął ? - był zszokowany
- Rok temu na początku wakacji wyszedł w domu , mówił że idzie na imprezę i już nie wrócił - w tym momencie chłopaka zamurowało.
Justin POV
Kurwa nie , nie to nie może być prawda , nie .
- A jak twój brat miał na imię ? - musiałem sie upewnić
- Caleb - japierdole , to nie mogło się dziać na prawdę , pociągnąłem końcówki moich włosów , nie mogłem- Co się stało ?
- Nic , nic się kurwa nie stało - krzyknąłem
- Może ja już powinnam pójść - wstała ale szybko ja chwyciłem po czym puściłem jej ręce.
Nie mogę pozwolić jej zostać ani też pozwolić jej wrócić . Byłem w rozsypce.
- Zostań , nie możesz tam wrócić
- Ale kiedyś będę musiała , a czym szybciej tym lepiej - była przerażona widziałem to w jej oczach
- Kiedyś będziesz musiała , ale na pewno nie dzisiaj ... - teraz zdałem sobie sprawę że nie wiem nawet jak ma na imie
- Lily - powiedziała , czyli widziała o co mi chodzi
- Justin - teraz przynajmniej wiedzieliśmy jak mamy na imię - Proszę zostań przynajmniej dzisiaj , nie możesz tam wracać po tym co się stało
- No dobrze , ale nie mam w czym spać i gdzie spać
- Dam ci moją koszulkę , a spać możesz tutaj , ja prześpię się na kanapie - nie chciałem żeby wracała do tego tyrana , musiałem jej wynagrodzić to co zrobiłem
- Nie , ja mogę spać na tej kanapie - spiorunowałem ją wzrokiem - Och... to możemy razem tutaj spać
- Nie , nie chce
- Dlaczego ? - zdziwiła się
- Nie wiem po prostu nie chce z tobą spać po tym jak prawie zostałaś zgwałcona - wyrzuciłem z siebie chociaż to nie był jedyny powód
- Przecież będziemy tylko spać - zaśmiała się - Chyba nie zamierzasz mnie zgwałcić
- Nie ! - krzyknąłem - Dobrze skoro chcesz możemy spać razem - wyciągnąłem z szafy jakąś koszulkę i podałem Lily.
Chwyciła ją.
- Gdzie jest łazienka ?
- Zaraz na prawo - powędrowała w kierunku łazienki po chwili przyszła
Koszulka sięgała jej do kolan , wyglądała seksownie.Przeprałem się i położyliśmy się. Blondynka położyła głowę na moim ramieniu ale nie narzekałem. Może chciała poczuć sie bezpiecznie ?
Super !! <333
OdpowiedzUsuńPiękne, ale szkoda że tak żadko dodajesz rozdziały :(
OdpowiedzUsuńwiem i przepraszam :c ale wiecie szkoła ;/ bd starała się dodawać częściej
Usuńbardzo fajny blog, polecam. C=
OdpowiedzUsuńzapraszam również na mojego bloga. dopiero się rozkręca i niestety nie jestem dumna z pierwszego rozdziało, ale kolejne na pewno będą lepsze. :)
http://jestesmy-malarzami-wlasnego-zycia.blogspot.com/